Fatamorgany szczęścia

Fatamorgany szczęścia

Wszyscy żyjemy na emocjonalnych pustyniach, pragnąc szczęścia, ostatkiem sił szukając go, podnosząc się i upadając. Jak wycieńczony człowiek, umierający z pragnienia na pustyni, tak my usychamy bez szczęścia. A ona zawsze tam gdzieś jest, majaczy na horyzoncie mirażem. Tysiące miraży wokół, fatamorgany reklam i obietnic. Kolejny produkt ma przynieść radość, dobrze płatna praca, pozycja, tytuł, pieniądze, sukienka, dom, samochód. Fatamorgany. Bo przecież ci ludzie na reklamie są tacy szczęśliwi, bo przecież rodzice mówili, ksiądz obiecywał, nauczyciel uczył. Doskonale zaprogramowani na idealnych konsumentów, kupimy wszystko, rzecz czy ideę, ideologię, podejmiemy każdy wysiłek w pogoni za marchewką na kiju. Tak długo , jak długo wierzymy że szczęście przychodzi z zewnątrz. Bezrefleksyjni, smutni od środka, znieczulający się pracą, alkoholem, nałogiem, seksem, telewizją, zakupami, religią, władzą. Wszyscy tacy podobni, jak kopiuj wklej na żywej tkance ludzkości.  

Dodaj komentarz