Potrzeby a toksyczny wstyd

Potrzeby a toksyczny wstyd

Czy miewasz tak, że kiedy czegoś nie wiesz, nie rozumiesz w pracy to ciężko ci poprosić o pomoc i wstydzisz się swojej rzekomej niekompetencji? Czy łatwo winisz siebie za różne życiowe niepowodzenia? Za niepowodzenia i problemy swoich dzieci? Czy miewasz poczucie że coś jest z tobą nie tak, że masz jakąś wewnętrzną wadę ponieważ ciągle powtarzasz te same schematy? A może masz ogromny problem z proszeniem o pomoc? Czy łatwo jest wmówić ci poczucie winy?

W rodzinach dysfunkcyjnych dorośli są rónież małymi skrzywdzonymi dziećmi których potrzeby nie były zaspokojone. Dlatego nie mogą, nie potrafią zaspokoić potrzeb swoich dzieci. A dzieci naturalną koleją rzeczy mają swoje potrzeby. Niestety ich potrzeby spotykają się z wyśmianiem i zawstydzaniem. 

To staje się początkiem toksycznego wstydu, poczucia że jest się niewystarczjąco dobrym, winnym, . W tym wewnętrznym procesie naturalny zdrowy wstyd zostaje zastąpiony toksycznym wstydem, jako przygniatającym stenm istnienia. Osoba doświadczająca go traci kontakt z sobą samą, czyli ze swoim prawdziwym Ja. Ten stan towarzyszy nam w każdej dziedzinie życia, niezależnie od sytuacji. A w okresach kiedy moglibyśmy odczuwac naturalnie poczucie winy, wstyd urasta ogromnie i zalewa nas lawiną przykrych uczuć.

Ten stan toksycznego, nadmiernego wstydu jest łatwym przyczynkiem do wpadania  w nałogi. Ogromna część naszego społeczeństwa jest uzależniona od czegoś, może to być substancja bądź czynność. Uzależnaimy się od tytoniu, alkoholu, jedzenia, słodyczy, używek, pracy, drugiej osoby, sportu, zakupów, seksu. Są one mechanizmami obronnymi, służącymi do stłumienia emocji, do stłumienia cierpienia. Przynoszą chwilową ulgę i poprawę samopoczucia.

Czy odnajdujesz siebie w którymś z tych schematów? Czy nosisz w sobie skrzywdzone dziecko?

Dodaj komentarz