Sensytywne olśnienie poranne

Sensytywne olśnienie poranne

Obudziłam się rano i przyszło do mnie jak olśnienie..przyszło z całą wyrazistością i jaskrawością zrozumienie. Zrozumienie Kim jestem.

Zrozumiałam siebie i swoją rolę w życiu. Pierwsze słowo które się pojawiło to było ‘wysoka sensytywność’!

To dlatego całe życie czułam się inna, dziwna i …gorsza. Bo nie pasowałam, nie wpisywałam się w kanon ‘normalości’. Bo usilnie, z całych moich dziecięcych sił starałam się pasować, być taka jak mówili rodzice, ciotki, wujkowie, nauczyciele, religia. I za nic cholera nie mogłąm się dopasować, nie potrafiłam czuć mniej. Słabłam, chorowałam a i tak wciąż starałam się odciąć czucie.

Bo mój dar – był moim wrogiem i przekleństwem, trzeba było go zwalczyć.  Jesteś przewrażliwiona jakaś! Znowu coś sobie ubzdurałaś! Jesteś nadwrażliwa! Daleko na tym nie zajedziesz- emocje to słabość! To słyszałam całe życie. I uwierzyłam. Wierzyłam że czucie, wręcz nadczucie to moja ułomnośc i kalectwo. Że czuję za mocno, za dużo.

Najpierw przyszło zrozumienie że jestem wrażliwa i że to jest OK. Kupiłam ksiązkę ‘Wysoko wrażliwi’ Elaine Aron i zaczęłam lepiej rozumieć. Ale wysoka sensytywnośc to coś jeszcze innego. To wyczuwanie energii, wręcz ciężaru myśli i emocji drugiej osoby, czasem widzenie energii, czy czucie zapachów których inni nie czują. Często wyczuwam uczucia osoby z którą przebywam w sobie, jakby moje własne. Teraz integruję to w sobie, to co było zawsze odrzucone i zamiast słabości czuję w tym moc. Jak dobrze wiedzieć Kim się Jest!

Dodaj komentarz