Zmiana perspektywy

Zmiana perspektywy

W pewnym momencie spoglądasz na świat i widzisz go inaczej. Nie ma już złych i dobrych, złośliwych i życzliwych ludzi, ludzi kłócących się na ulicy, ludzi wrednych i podłych. Zanika dychotomia i podziały, rozmywają się, matowieją i blakną. Jak wypłowiałe maski, jak niepotrzebne sztuczne twory. Zaczynasz dostrzegać , że są to tylko nadbudówki osobowości tych istot, społecznie i biograficznie ukształtowane ego. Widzisz to i wszystko odtąd dzieje się jakby w zwolnionym tempie, a świat znowu jest przyjaznym miejscem, bo rozumiesz już mechanizm.

Widzisz wreszcie ludzi prawdziwie, poza maską, widzisz ich jakimi są, głębiej, piękniej. Widzisz życie toczące się wokół i wibracje energii, niewyczerpanej i cykl ciągle odnawiającego się życia. Oni nazywają to mindfulnessem, samo-świadomością, a ty wiesz że dodrapałeś się do samej esencji. I że to takie było proste i tak bliskie zawsze , a jednocześnie tak skomplikowane. Skomplikowane, bo twoje ego ciągle trwa na posterunku, ciągle walczy, zazdrości, porównuje się, nienawidzi i tak w kółko. Bo gdy Ty jesteś bliżej swojej prawdy, tym ono jest mniejsze, mniej ważne, przykurczone. Nie pozbędziesz się ego całkowicie, bo ciało bez programu nie może trwać, istnieć nie może. A momenty kiedy wszystko staje się prawdziwe są tylko przebłyskami chwili. Ale ja uwielbiam te chwile i ty też je polubisz. Z czasem będzie ich więcej, więcej i dłużej. Coraz dłuższe przebłyski ukojenia , bez potrzeby używek alkoholowych, farmaceutycznych, czy innych. Coraz więcej i częściej spokoju i harmonii. Wyrywasz się ze swojego kontekstu, a poza twoim kontekstem nie mogą też istnieć obawy i frustracje. Cichnie twoj mentalny zgiełk, który jest w dużej mierze bezużytecznym myśleniem.

Zazwyczaj nie osiągamy tego, co pragniemy osiągnąć, ponieważ nie umiemy skoncentrować się na tym dostatecznie długo. Wydaje nam się że powtórzenie porannej afirmacji kilkakrotnie w ciągu dnia i piętnastominutowa wizualizacja załatwią sprawę. Powtarzanie sobie jednak afirmacji, w które nie wierzy nasza podświadomość uderza w nas rykoszetem, jak bumerang wraca z większą jeszcze siłą. Poza namacalną, widoczną fizyczną egzystencją istnieje też rzeczywistość emocji, wibracji, czegoś co można nazwać myślo-kształtami. Nasze własne formy myślowe i te innych ludzi, całych grup społecznych istnieją wokół, otaczają nas bezustannie. Żyjemy w magmie emocji, myśli i form energetycznych, odczuć. Te dominujące , one właśnie przyciągają do nas ludzi i zdarzenia. Te formy zawsze przeważają na nasze doświadczenie i ani krótkie afirmacje ani wizualizacje dwa razy w tygodniu nie są w stanie przeważyc szali zdarzeń, ponieważ są zbyt krótkie i zbyt słabe żeby cokolwiek zmienić w naszym życiu. Samoświadomość i samoobserwacja poprzez proces głębokiego wglądu, pozwala podświadomości wypłynąć na powierzchnię, żebyśmy mogli się jej przyjrzeć. Wtedy możemy nad nią popracować, uzdrowić to co potrzebuje uzdrowienia, zmieniać własne ustawienia fabryczne…

Dodaj komentarz